Pojedynki magów na Nintendo DS - Doodle Hex
Firma Tragnarion Studios ogłosiła pojawienie się nowego, “magicznego” tytułu na konsolę Nintendo DS w pierwszej połowie 2008 roku.
Doodle Hex jest oryginalną grą, wykorzystującą unikalne cechy konsolki NDS, takie jak dwa ekrany oraz ekran dotykowy. Tytuł ma uzależniać zarówno w trybie rozgrywki jedno- jak i wieloosobowej.
Doodle Hex jest grą, w której toczymy magiczne pojedynki jeden na jednego, ku chwale i sławie. Dwóch “doodlerów” toczy ze sobą pojedynek rysując w czasie rzeczywistym runy na ekranie dotykowym DS-a, rzucając w ten sposób zaklęcia takie jak np. ogniste podmuchy, klątwy potrząsające ekranem przeciwnika, zaklęcia odbijające czy nawet zamieniające przeciwnika w żabę.
Szybkość, taktyczne wybory oraz precyzyjne kreślenie run, które mają być stosunkowo prostymi kształtami, będą kluczowe dla rozgrywki.
Branie udziału w różnych turniejach oraz rozwiązywanie zagadek wewnątrz gry, daje możliwość odblokowania dodatkowych run i zaklęć, pozwalając tym samym aby gracze tworzyli swoje własne księgi zaklęć. Ponad 200 run do zebrania (którymi możemy się także wymieniać dzięki Wi-Fi) ma spowodować, że gra będzie zapewniała ponad 100 godzin rozrywki.
Doodle Hex ma posiadać także niespotykanej urody komiksową grafikę (w porównaniu z innymi tytułami na NDS) reprezentującą postacie. Narazie firma ujawniła tylko 4 postacie, między innymi Strata - opisanego jako ‘Emo Rockstar Elf’ czy Fey, gotycką wiedźmę.
Carl Jones, szef Tragnarion Studios:
Podobnie jak typowe łamigłówki i gry walki, “Doodle Hex” oferuje satysfakcjonującą rozgrywkę w trybie pojedynczego gracza, zabawa jest jednak o wiele ciekawsza kiedy pojedynkujemy się z innymi ludźmi. Jesteśmy zachwyceni postępami prac nad “Doodle Hex” - gra wygląda świetnie na DS-ie, jest wciągająca, a praca którą zespół włożył w wygląd gry i postaci jest zadziwiająca. Można już zobaczyć niektóre efekty tej pracy na dedykowanej stronie www.doodlehex.com, gdzie można zobaczyć “doodlerów” Cassie, Fey, Strata oraz Kaleba. Więcej treści pojawi się po zjeździe w Lipsku - Leipzig Game Convention.
Tyle jeśli chodzi o marketing, co z tego wyniknie okaże się kiedy gra trafi do rąk graczy, a nie szefostwa firmy. Osobiście dodam tylko, że czekałem na taki tytuł od momentu zakupu NDS-a, miałem wprawdzie nadzieję na dołączenie do procesu rzucania zaklęć wbudowanego mikrofonu oraz mniej dziecinną oprawę, ale lepszy wróbel…

